Thursday, May 31, 2007

Tajne konta Switzerland or Luxembourg or France - jak to dziala!!!


Tajne konta w Szwajcarii, Luksemburgu lub Francji - jak to dziala?

To nie jest tak Jak Minister Kaczmarek przedstawił na falach TVN24, że działacze SLD deponowali pieniądze na czyjeś rachunki bankowe.

Tak się składa, że mój kolega - syn z bardzo bogatej rodzinny niemieckiej (firma prywatna od 1789 roku, która ma swój bank w Szwajcarii) - opowiadał mi wiele lat temu, jak to funkcjonuje.

Wielu ludzi, którzy chcą ukryć swoje pieniądze, zakłada tzw. ‘rescue companies’ (firmy ratunkowe) - po niemiecku ‘Auffanggesellschaften’ – w Szwajcarii, Luksemburgu lub Francji.

Dlaczego te kraje? Można te firmy otworzyć w innych krajach, tzw. rajach podatkowych, ale nie ma pewności, że za rok, 5 czy 20 lat taka firma będzie nadal funkcjonować. Inny powód to to, że łatwiej jest pojechać do Szwajcarii, Luksemburga lub Francji niż gdzieś za ocean.

Zaletą tych firm ratunkowych jest to, że jako członkowie ich zarządu wymienieni są tylko prawnicy - właściciel lub beneficjent nie jest wymieniony nigdzie. Oznacza to, że faktycznego właściciela rachunku (benefaktora) nie zna nawet szwajcarski bank, a więc nie jest to do sprawdzenia do czasu, kiedy właściciel rachunku nie zacznie popełniać błędów, np. wydawać za dużo albo przewozić powyżej 10 000 euro przez granicę Szwajcarii i zostanie wyrywkowo sprawdzony. Służby graniczne w Szwajcarii robią też zdjęcia rejestracji samochodów.

Mozna też zrobić to inaczej: wynajmuje się hotel obok granicy i wysyła sekretarkę albo zaufaną osobę, by przewiozła legalnie kwotę poniżej 10 000 euro. Robi ona wiele kursów – to tylko godzina jazdy, więc można sobie czekać w hotelu na uzbieranie się większej sumy, popijając Vintage Cristal Champagne i pojadając Beluga Caviar.

Często też zamówienia publiczne są zawyżane, a różnica idzie na taki właśnie rachunek. Tak było z zamówieniami w Polce, Rosji, Ukrainie czy innych byłych krajach komunistycznych.

Koszt obsługi takiej ‘rescue company’ to około $5-8 tys. na rok.

Pieniądze deponuje się lub wypłaca tylko osobiście, bez żadnych elektronicznych transferów. Jeśli nie ma śladów po transakcji elektronicznej ani nazwiska, nikt nie jest w stanie zlokalizować naszych aktywów. Pieniądze takie traktowane są jako rachunek inwestycyjny i mogą być wykorzystywane do inwestowania na giełdzie lub w waluty obce.

W momencie, gdy potrzebna jest gotówka, musi być ona wypłacona tylko osobiście, a potem może być zamieniona na diamenty przemysłowe w Antwerpii w Holandii, która nie jest przecież daleko, i w ten sposób wywieziona do dowolnego wybranego kraju. Tam diamenty te są następnie sprzedawane za gotówkę. Preferowane są diamenty przemysłowe gdyż nie ważą one wiele, ale za to są dość wartościowe. Diament przemysłowy rozmiaru groszku może kosztować nawet 50 000 USD. Innym powodem wykorzystywania nieoszlifowanych diamentów jest to, że nie tracą one na wartości, podczas gdy brylanty nawet z certyfikatem tracą znacząco na wartości przy odsprzedaży.


Alex Lech Bajan
CEO
RAQport Inc.
Arlington Virginia 22207
Washington DC Area
USA


EMAIL: alex@raqport.com
WEB SITE: http://raqport.com

No comments: